Ruszyliśmy szukać smoka. Nie było go na Łące Makowej, ani w Lesie
Nieskończoności...
Jednak nikt nie zwątpił w to, iż zwierzę nie odleciało daleko
od watahy.
- Chodźmy nad Wodospad Tęcz. - oznajmił Lucas. - Tam na pewno go znajdziemy.
- Jak on może tam być, skoro tam właśnie byłeś Lucasie? - zapytała zaciekawiona Elo.
- Jeżeli potrafi się przemieszczać, a na pewno potrafi, to lecąc zauważył to piękne miejsce. - odpowiedział Lucas robiąc przy tym zabawną minę.
Podczas, gdy szliśmy do Wodospadu Tęcz ujrzeliśmy Galaxy, która pędziła w naszą stronę.
- Jak dobrze, że was spotkałam! Nad wodospadem jest jakiś smok! - rzekła przestraszona Galaxy.
- A nie mówiłem! - powiedział Lucas. - Chodźmy!
- Co się stało? Wy coś wiecie? - wypytywała Galaxy.
- Nie mam czasu, żeby odpowiadać na twoje pytania, Galaxy - powiedział
Lucas. - Poszukaj innych i zaprowadź ich do groty, gdzie jest Kiyumi.
Ona ci wszystko wyjaśni.
Galaxy wyruszyła na poszukiwania, a my na wojnę. Zastanawiałem się, czy
uda nam się pokonać smoka i pewnie nie tylko ja o tym myślałem...
Naszym
oczom ukazał się wodospad przy, którym stał wielki, potężny smok. Lucas
objaśnił nam plan ataku. Stanęliśmy za smokiem i walka się rozpoczęła,
walka na śmierć i życie. Walczyliśmy zacięcie, tak jak i smok. Daisy
stała przy ogonie drapieżnika, lecz nie dało nam się ją zabrać, ponieważ smok nas
odganiał. Plan ataku nie był za dobry, więc został zmieniony.
Taura
walczył zaciekle ze smokiem, a ja podszedłem na skraj wodospadu i
czekałem na odpowiednią chwilę, by rzucić na smoka zaklęcie. Nagle za sobą
usłyszałem wrzaski. Odwróciłem się i zobaczyłem jak Galaxy goniła
Kiyumi.
< Galaxy ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz