piątek, 8 kwietnia 2016

Lucas CD Taura

Kiedy nagle usłyszałem niepokojący dźwięk, dochodzący zza krzaków w Lesie Nieskończoności od razu mój instynkt nakazał mi działać. Podfrunąłem  błyskawicznie do moich podopiecznych, po czym odepchnąłem ich na bok, a sam podszedłem do źródła niepokojących dźwięków. Wszedłem głębiej w las...
Chwilę później, na obrzeżach lasu dostrzegłem dojrzałego ogiera, który szamotał się zaplątany w magiczny sznur, który  w ciemnościach wyznacza granice naszej Watahy... No tak, źrebaki są na tyle małe, iż mieszczą się pod ogrodzeniem, ale potężny koń nie miał szans na spokojne przejście przez płot.
- Kim jesteś ? - zapytałem złowrogim tonem, nie mając pojęcia, kim jest nieznajomy ogier.
- Nazywam się Taura, szukam... - zanim skończył swoją wypowiedź przerwałem mu.
- Za raz... Taura, tak ? - postanowiłem grać w otwarte karty - Jeśli mówi ci coś Melodia, Kiara i Elo...- uśmiechnąłem się widząc szok malujący się na obliczu Taury. - To witaj w nowym domu!
- Skąd je znasz... ? - zapytał nieufnie z nadzieją w głosie.
- Przybyły do mojej watahy Magic Land i teraz ich dom znajduję się właśnie tutaj. Pierwsza przybyła tu Elo, później pojawiły się dziewczynki... Znam waszą historię i wiem, że musi być wam teraz ciężko... Ale myślę, że i ty tu teraz zostaniesz, w końcu... tam gdzie twoja rodzina, tam i ty!
- Moja rodzina... - Taura przypomniał sobie, że jest w więzach i znów zaczął się szarpać.. - Muszę je natychmiast zobaczyć... ja....
- Spokojnie... - parsknąłem i uwolniłem ogiera. -  Za raz cię do nich zaprowadzę, a tak mimochodem... Witaj w watasze kolego!- powiedziałem i pognałem naprzód.
Mówiąc te słowa wiedziałem już , że zostanie z nami w Magic Land i będzie świetnym wojownikiem broniącym naszych terenów. Z jego pierwszej reakcji na moje relacje  mogłem wyczytać jego szczere intencje.Teraz był z nami tutaj i właśnie pędził, chcąc znów ujrzeć swoje trzy słońca.
< Taura ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz