Wiedziałam że trzeba uciekać do doliny Zielonej Sałatki, jednak nie
mogłam iść na swoich łapach, a więc zabrali mnie na kawałku drewna, które miało robić za tymczasowy leżak. Taura uzupełnił zapasy żywności i
ruszyliśmy w podróż. Silver miał cały teren dla siebie. Źrebaki musiały
iść, zaś Daisy kierowała nas do Doliny Zielonej Sałatki.
To był horror...
Taura
osłaniał nas mgłą ze swojej mocy, aż dotarliśmy do gór. Tam spędziliśmy noc, dni mijały wszyscy szliśmy miesiąc, aż w końcu dotarliśmy do pola sałaty. Wiedzieliśmy, że Dolina
Zielonej Sałatki tuż tuż, ale gdy dotarliśmy do Doliny, było tam pełno królików.
Wtedy Lucas powiedział:
- Musimy zostać tutaj, jednak na razie do Magic Land wrócić nie możemy...
Powiedział to z wytchnieniem, ciesząc się, że jesteśmy już daleko od zagrożenia, jednak wiedziałam, że coś go niemiłosiernie trapiło...
< Lucas ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz