poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Galaxy CD Elo lub Lucas lub Kiara

Podczas, gdy Lucas szukał młodych koni odeszłyśmy na bok. Trzymałyśmy kciuki (chociaż ich nie miałyśmy) za to, aby chociaż jedno ze źrebiąt znalazło się. Minęło piętnaście minut, a koników nadal nie było. Nagle usłyszałam szelest i zobaczyłam kawałek sierści.
- Chodź Elo.- rzekłam - Chyba widzę jakiegoś źrebaka.
Podeszłam, a Elo pędem  pogalopowała, po czym wbiegła do lasu.
- Tylko się nie zgub!- krzyknęłam
Odpowiedzi nie usłyszałam...
Po chwili Elo wyszła z uśmiechem, a za nią wyszedł jeden źrebak, Kiara. Zawołałyśmy Lucasa. Smok podleciał do nas. Elo powiedziała, abym poszła na Łąkę Makową z Kiarą.
Elo została z Lucasem i rozmawiali, gdy ja i źrebak ścigałyśmy się na łąkę. Oczywiście Kiara wygrała. Potem bawiłyśmy się w chowanego, berka i mistrzostwa w nie dotykaniu maków.
- Czemu masz  skrzydła? - zapytała Kiara.
- Bo jestem Pegazem. Dzięki nim mogę latać. - odpowiedziałam.
Cofnęłam się, podleciałam do góry, zrobiłam kółko nad klaczą i wylądowałam.
- Też bym chciała polatać! Mogłabym na ciebie wsiąść, żeby polatać razem z tobą?- zapytał młody koń.
- Okej. Ale najpierw poszukamy czegoś, co będzie cię trzymało.- powiedziałam.
- Żeby latać zrobię wszystko! - odrzekła z uśmiechem.
Zanim zdążyłam się rozejrzeć Kiara przyniosła coś dziwnego, czego nigdy nie widziałam. Ona również sama nie wiedziała co to. Po prostu nowoczesny, magiczny wytwór! Położyła to na mnie i latałyśmy do wieczora.
Lucas i Elo nadal nie wracali. Wylądowałyśmy. Sama już nie wiedziałam co robić... Wracać szukać przywódcy i mojej najlepszej przyjaciółki, czy nadal zajmować się Kiarą...
- Galaxy spójrz!- zawołał źrebak.
Gwiazdy, niczym krople deszczu na szybie spływały w dół, jakby traciły nadzieje, że jeszcze kiedykolwiek zaświecą.
-Widzę. Sama to robię.- odezwałam się z cieniem smutku w głosie.
< Kto pisze dalej ?  Elo, Kiara, czy Lucas ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz