Byłam na spacerze z Galaxy. W pewnym momencie widząc moje przygnębienie Pegaz spytał:
- Coś
się stało Elo?
- Nic, nic Galaxy.
- Elo, jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Powiesz mi co się stało?
- Dobra powiem ci, w dolinie mojego
narodzenia było spokojnie do czasu. - przełknęłam nieprzyjemne uczucie - Gdy tajemnicze stworzenia nie opanowały doliny, a my musieliśmy zacząć szukać spokoju, lecz
jeden z łowców mnie gonił,a ja musiałam biec przed siebie, by uniknąć śmierci. - popatrzyłam na przyjaciółkę. - I stado poszło w inną, a
ja w inną stronę i tak rozstałam się z rodziną.
Wtedy Galaxy powiedziała:
- Przykro mi, że to cię gryzie.
- Och, Galaxy ja czuję się tak, jakby Kiara i Melodia
się tu gdzieś przemykały.
- Chodź do Lucasa, on ich na pewno poszuka.
W tym samym czasie, gdy koleżanki miały ruszyć na poszukiwanie przywódcy, on jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki wylądował obok.
- Poszukasz małych koni? - Zapytałam. - Mają na imię Melodia i Kiara.
Lucas obiecał, że znajdzie małe źrebaki... W Elo obudziła się nadzieja.
< Galaxy ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz