Galopowałam, a właściwie kłusowałam w spokoju z daleka od doliny mojego
narodzenia.
Niestety spokój trwał krótko, bo zza krzaków wyskoczył człowiek z siatą
ręku i usiłował mnie schwytać, jednak cudem odskoczyłam i odleciałam na mojej mgle
tajemnicy, po czym wymknęłam się i trafiłam na stary zamek. Akurat
padał deszcz, a tam spędziłam całą noc.
Nagle usłyszałam niepokojący głos i to
jak duchy rozmawiają we mgle. Odleciałam. Mało brakowało, gdyż wtedy duchy
wyleciały ze swojej kryjówki, a ja galopowałam dalej.
Nie dałam rady biec jak burza i schowałam
się w magicznej grocie, drzewo mnie chroniło. Wtedy wylądował obok mnie
smok, Lucas, a ja zaczęłam zadawać serię pytań :
- Gdzie jestem? Kim jesteś? Jesteś tu sam? Ja
jestem Elo.
Lucas odpowiedział na na to:
- W watasze Magic Land. Jestem smokiem, nazywam się Lucas, nie
jestem tu sam.
Elo powiedziała na to :
- Mogę tu mieszkać ?
- Tak, super że
mam nowego członka.- rzekł Lucas - śpij w tej grocie.
Na te słowa bardzo się ucieszyłam, gdyż to właśnie to miejsce stało się moim ulubionym. Teraz mieszkałam tutaj. W watasze Magic Land.
< Lucas ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz