sobota, 2 lipca 2016

WATAHA ZAWIESZONA DO ODWOŁANIA!
Powód jest bardzo prosty...
1.) Brak Czasu .
2.) Brak zainteresowania ze strony większości postaci z watahy. 
Uwaga nabór zaufanej adminki poważnej, powyżej 11 ( jedenastego )  roku życia.  
Z nadzieją informuję, iż niedługo mam nadzieję znów wznowić grę! 
Zapraszam na howrse ( matyldziacheval )

wtorek, 14 czerwca 2016

Galaxy odpowiada CD Kiyumi

Pewnego wieczoru chodziłam po terenach watahy,  nie mogąc się skupić. Miałam totalny mętlik w głowie. W tym miejscu czas mijał tak szybko, a ja czuję się jakbym była tu dopiero jedną minutę...
Te wszystkie dramaty, radosne i miłe chwile po prostu na moment wyparowały z mojego życia...
- Galaxy! - usłyszałam krzyk za sobą.
- Tak? - rzekłam odwracając się.
- Nareszcie cię znalazłam! - powiedziała nieco zdyszana nastolatka. - Miałam szukać cię z Kiyumi, ale...
- Ale? - zapytałam.
- Ale musiała gdzieś pójść. - powiedziała nieswojo Melodia.
- Więc co chciałaś? - zadałam pytanie lekko zdezorientowana.
- No... Właśnie zapomniałam. - oznajmiła, po czym parsknęłyśmy śmiechem.
Po kilku minutach, może sekundach nastąpiło przejaśnienie w mózgu Melodii.
- Wiem! Chciałam cię zapytać czy chciałabyś uczestniczyć w festiwalu sztuki, gdzie będziemy pokazywać nasze talenty. Więc chciałabyś? - zapytała podekscytowana klacz.
- Okej. Chcę. - oznajmiłam.
- Super! - wykrzyknęła cała w skowronkach. - Co zaprezentujesz?
- Jeszcze nie wiem... Powiem za chwilkę... - powiedziałam oddalając się od rzeczywistości, powracając do przemyśleń.
Melodia stała przede mną i mówiła coś do mnie...Odpowiadałam, ale sama nie wiedziałam co . Nagle coś poruszyło się w krzakach i od razu się przebudziłam, odskoczyłam i rozbawiłam przy tym Melodię. Nastolatka odeszła, jednak nadal widziałam ją. Zobaczyłam także Kiyumi gnającą z Tangiem.
< Kiyumi ? > 

wtorek, 7 czerwca 2016

Tango CD Kiyumi

                                                              Tango opowiada...
Bawiłem się z pewną klaczką w przedszkolu, lecz jeden z pośród ogierów był zadziorny i nawet kopyto mi postawił
- Ej, mały ja tu żądze i nie wchodź mi w drogę. - powiedział wyniośle. - W ogóle kim jesteś ?!
- Jesteś dziki?
- Tak
- Słyszałeś legendę o Taurze i Elo władcach dzikich koni ?
-Tak
- Jestem ich źrebakiem
- Nie wierzę ci
Nagle chciał mnie wywalić z progu drzwi i chwycił mnie za ogon.
- Zostaw go!
  W mgnieniu oka przyszli opiekunowie i w chwili ,  kiedy on nie zdążył mnie puścić,   jego rodzice zostali powiadomieni!
< Kiyumi ? Och i odpowiem prawdopodobnie kiedy już przyjdzie opowiadanie ( odp. ) od Galaxy ;) Przypominam o " Jestem! Magic " >

sobota, 4 czerwca 2016

Realy you ' ll should see it

 Przypominam iż teraz wszyscy właściciele postaci istniejących w watasze będą musieli zaprezentować w postach talenty na Festiwalu Sztuki.
Każdy kto wie, co ma zrobić, i że w ogóle zobaczył to powiadomienie, proszę o wiadomość na howrse z treścią następującą:   
 " Jestem! Magic " ...
Wszyscy, którzy nie zostawią wiadomości, będą musieli odejść z watahy. Chyba , że napiszę mi któreś z was , iż nie ma czasu, i powróci kiedyś/ wkrótce / itd... Wtedy postać zostanie chwilowo zawieszona...
Biorę pod uwagę niewielką ilość chwil do dyspozycji jakie macie, gdyż jest teoretycznie koniec roku szkolnego, lecz uprzejmie proszę o takie wiadomości, ( podane wyżej ), ponieważ muszę wiedzieć, kto tu należy szczerze i czy w ogóle wciąż się interesuje watahą.
Dziękuję za uwagę....
 matyldziacheval ( howrse )

Kiyumi odpowiada CD Galaxy

- Kiyumi!!! - krzyknęła Elo widząc mnie, żegnającą się z Taurą pod Magiczną Grotą, niedaleko jej domu.
- Tak ? - odwróciłam się z życzliwym uśmiechem.
- Mam tyle na głowie! - powiedziała klacz. - Festiwal, nowy pokój i jeszcze Tango musi iść do przedszkola, dziś jest uroczyste powitanie dzieci, a ja nie mam w ogóle czasu, pomóż!!
- Och oczywiście. - odpowiedziałam nieco zdezorientowana. - Sądzę, że masz na prawdę dużo roboty! - roześmiałam się. - Chodź Tango... - zawołałam go do siebie gestem. - Ja cię dziś zaprowadzę, mama ma dużo na głowie...
- Dziękuję, Kiyumi! - rzekła Elo , po czym podeszła do Tanga i go przytuliła. - Udanego, pierwszego dnia!
- Dzięki mamo! - powiedział źrebak.
- Proszę, a teraz idź już, bo się spóźnisz ..
Poszłam wraz z Tango do przedszkola. Było tam mnóstwo małych źrebaków i  innych maluchów.
Roześmiałam się i uściskałam Tanga.
- Udanego dnia! - powiedziałam widząc, jak radośnie źrebak się rwie do zabawy z innymi. - Przyjdę po ciebie, koło szóstej, jeżeli mama nie będzie miała czasu.
Tango pożegnał się, a ja pognałam z powrotem do Magic Land.
Gdy tak gnałam niemalże, nie zauważyłabym snującej się przy granicy Melodii.
Zatrzymałam się gwałtownie.
- Wszystko w porządku ? - zapytałam niepewnie podchodząc bliżej.
- Cco ? - zająkała się nastoletnia klacz. - Yyy, tak wszystko dobrze.
- Na pewno ? - uśmiechnęłam się życzliwie.
Melodia spojrzała na mnie zrezygnowana.
- Miałam razem z mamą zapytać wszystkich o ich talenty na festiwal sztuki... Ale ona nie ma czasu i jest taaka zajęta.. - wyrzuciła z siebie znudzona. - Sama nie zdążę, więc po co nawet zaczynać ?!
- Melodio... - spojrzałam na nią. - Pomogę ci, nie ma co rezygnować, dawaj! Ścigamy się, kto pierwszy przy Wodospadach!
Zachęcona moim entuzjazmem klacz ruszyła za mną.
- Nie dam ci wygrać!!! - wykrzyknęła.
- To się jeszcze okaże, kto tu wygra... - zawołałam.
Zwolniłyśmy nieco dobiegając do brzegu strumyka. Uśmiechnięte i radosne przybiłyśmy sobie piątki.
- To było dobre. - oznajmiła.
Podeszłyśmy do Mirandy...
...
Czas płynął szybko , razem z Melodią przepytywałyśmy członków watahy i zapisywałyśmy w harmonogramie co kto będzie przedstawiał.
- Taura już, Rubin też, Miranda, Lucas, mama, znaczy Elo. - wymieniała kolejnych już odwiedzonych przez nas znajomych. - Kiara, Mel, Sams i Fasolka są... hmm,...Daisy, Sara, Mira i Wenus... tak..
- Silver, Tango, Uran ty i ja. - dokończyłam.
- Idealnie! - zachwyciła się Melodia i znów pochyliła nad rozpiską.
- Kogoś mi jednak jeszcze brakuje... - rozmyśliłam się. Kogo dziś w ogóle nie mogłyśmy spotkać.. Kto ciągle nam umykał... Chyba... - Melodio, a co z Galaxy ?
- Tak, Lucas wejdzie na scenę pierwszy, a zaraz po nim... - Melodia żyła teraz festiwalem, zastanawiałam się czy...
- Słuchasz mnie w ogóle  ... ? - zapytałam.
- Co ? - zapytała Melodia na reszcie schodząc na ziemię.
Spojrzałam na nią wymownie.
- Nigdzie nie ma Galaxy, jeszcze z nią musimy się spotkać.
Melodia skinęła głową i ruszyłyśmy na poszukiwania. Dzień minął szybko, a w tym momencie słońce schodziło coraz niżej. Chyliło się wraz z promykami dzikiego słońca rzucające pomarańczowo - złote promienie.
< Przypominam iż teraz wszyscy właściciele postaci istniejących w watasze będą musieli zaprezentować w postach talenty na Festiwalu Sztuki. Każdy kto wie, co ma zrobić, i że w ogóle zobaczył to opowiadanie, to powiadomienie, proszę o wiadomość na howrse z treścią następującą:     " Jestem! Magic " ... Wszyscy, którzy nie zostawią wiadomości, będą musieli odejść z watahy. Chyba, że napiszę mi któreś z was , iż nie ma czasu, i powróci kiedyś/ wkrótce / itd... Wtedy postać zostanie chwilowo zawieszona... Przypomnienie to pojawi się również w najbliższym poście. Dziękuję za uwagę......  matyldziacheval. >
< Galaxy ? xd >

piątek, 3 czerwca 2016

Elo odpowiada CD Kiyumi

Totalne Zamieszanie 


 Elo:

 Dziś rano obudził mnie Tango, gdyż dziś, pierwszy raz miał iść do przedszkola!
- Dziś idę do przedszkola! - wykrzyknął rozradowany.
Właśnie organizowaliśmy  remont pokoju Tanga,  więc nie mogłam go zaprowadzić, a na dodatek  jeszcze ten festiwal! Czas gonił mnie jak nigdy.
Melodia:

Kiedy szłam zobaczyłam orchidee. Kiyumi szła z Taurą , rozmawiali po cichu. Jeżeli dobrze zrozumiałam chodziło o ochronę Padło również zdanie " Tak, mężczyźni, ale Tango jest jeszcze za mały... " ... Reszty mogłam się tylko domyślać...
< Kiyumi ? > 

sobota, 28 maja 2016

Lucas odpowiada CD Melodia oraz jej mama

 Orchidea
- Lucasie! - zauważyłem biegnącą w moim kierunku Elo.
- Tak ? - obniżyłem lot.
- Posłuchaj... - zaczęła zdyszana klacz. - Kiedy dzisiaj byłam w pokoju Melodii, usłyszałam jej prześliczną piosenkę i razem wpadłyśmy na pomysł stworzenia festiwalu sztuki... Więc co ty na to ?
- Hmm... - przez chwilę się zastanawiałem, nie chciałem, żeby ktokolwiek czuł się speszony lub pod presją z powodu takiego wydarzenia, lecz w końcu powiedziałem. - Myślę, że to świetny pomysł.
Elo z dumą uśmiechnęła się. Zauważyłem, jak już otwierała usta, żeby coś dodać, lecz szybko uprzedziłem ją.
- Omówimy to później, zgoda ? -zapytałem wciąż zamyślony.
- Okey. - odpowiedziała.
- Teraz muszę załatwić jeszcze parę spraw, lecz do zachodu słońca zdążę wszystko zrobić. - rzekłem. - Spotkajmy się na Makowej Łące, tuż przy rozwidleniu dróg, w chwili, kiedy promyki słońca będą się kłaść ku ziemi. - uśmiechnąłem się na swój, nieco bezsensowny lecz, jakże poetycki wywód.
- To do zobaczenia. - powiedziała rozradowana Elo i ruszyła w swoją stronę.
Tak jak wspomniałem, czekało na mnie jeszcze kilka zadań. Rozpostarłem skrzydła. Moje dzisiejsze rozkojarzenie rzeczowo miało swoje podstawy. Od kilku dni w kilkunastu punktach na obrębach terenu watahy zauważyłem małe kiełkujące orchidee. Zacząłem od zachodu i idąc wzdłuż granicy obserwowałem kwiaty. Tak, były takie same, zdawało się że rosną w miejscach, jakby wyznaczających krawędź. Postanowiłem nie czekać dłużej. Wezwałem swoją siostrę.
- Co jest ? - zapytała Miranda, jak zwykle rozbawiona w swoim świcie.
- Widzisz te orchidee ? - zapytałem wskazując na kwiaty oddalone od siebie w równoległych odstępach.
- Tak, a o co chodzi ? - zainteresowała się moja siostra.
- Myślę, że... - streściłem jej co do tej pory zaobserwowałem u jakie są moje przypuszczenia, na końcu spytałem. - Co o tym myślisz ?
Miranda przez chwile się zastanawiała, lecz po upływie kilku minut rzekła:
- Myślę, że kwiaty w pewien sposób chcą nam coś powiedzieć...Jakoś ostrzec... - Miranda wpadła w trans, po chwili oprzytomniała jednak - Lucasie, czy nie miałeś czegoś zrobić, kiedy słońce będzie już nisko? - zapytała. - czuję twoją harmonie czasu...
- Tak! Masz rację. Byłbym zapomniał, muszę omówić z Elo przebieg festiwalu...
- Festiwalu ? - zaczęła smoczyca.
- Tak, wyjaśnię ci to później, teraz muszę się spieszyć...
- Dobrze i Lucasie.. - zatrzymałem się. - Pomyślę o tym, o czym mi dzisiaj opowiedziałeś... Myślę, że Kiyumi mi pomorze, Mira z resztą też...To do zobaczenia..
Elo już na mnie czekała.
- Cześć... więc tak... - klacz wyjaśniła mi jak widzi cały przebieg festiwalu..
- To świetnie.- powiedziałem, jak tylko Elo skończyła mówić. - Tylko mam do ciebie jedną prośbę, do Melodii z resztą też.. - wyjaśniłem.
- Słucham, o co chodzi ? - zaintrygowała się Elo.
- Chciałbym, żebyście zapytały wszystkich z Magic Land, jaki talent zaprezentuje każdy z nich, musimy być dobrze przygotowani, jeśli wszystko ma wyjść tak jak powinno. - uśmiechnąłem się.
- Oczywiście. Zajmiemy się tym jutro i ci wszystko zrelacjonujemy. - powiedziala. - A teraz robi się już późno. Dobranoc Lucasie.
- Dobranoc. Do zobaczenia jutro.
Każdy z nas poszedł w swoim kierunku. Myślę, że festiwal sztuki, na nowo stworzy więzi wszystkich z watahy.
< Melodia i Elo ? Aha i obwieszczam, że każdy będzie musiał przedstawić podczas festiwalu swoją postać i jej talent w osobnym opowiadaniu!!! Tym też sposobem, sprawdzę, kto jest wciąż aktywny w Magic Land, a kto ją olał, dziękuję za uwagę, właścicielka... >