Pewnego wieczoru chodziłam po terenach watahy, nie mogąc się skupić.
Miałam totalny mętlik w głowie. W tym miejscu czas mijał tak szybko, a
ja czuję się jakbym była tu dopiero jedną minutę...
Te wszystkie
dramaty, radosne i miłe chwile po prostu na moment wyparowały z mojego
życia...
- Galaxy! - usłyszałam krzyk za sobą.
- Tak? - rzekłam odwracając się.
- Nareszcie cię znalazłam! - powiedziała nieco zdyszana nastolatka. - Miałam szukać cię z Kiyumi, ale...
- Ale? - zapytałam.
- Ale musiała gdzieś pójść. - powiedziała nieswojo Melodia.
- Więc co chciałaś? - zadałam pytanie lekko zdezorientowana.
- No... Właśnie zapomniałam. - oznajmiła, po czym parsknęłyśmy śmiechem.
Po kilku minutach, może sekundach nastąpiło przejaśnienie w mózgu Melodii.
- Wiem! Chciałam cię zapytać czy chciałabyś uczestniczyć w festiwalu
sztuki, gdzie będziemy pokazywać nasze talenty. Więc chciałabyś? -
zapytała podekscytowana klacz.
- Okej. Chcę. - oznajmiłam.
- Super! - wykrzyknęła cała w skowronkach. - Co zaprezentujesz?
- Jeszcze nie wiem... Powiem za chwilkę... - powiedziałam oddalając się od rzeczywistości, powracając do przemyśleń.
Melodia stała przede mną i mówiła coś do mnie...Odpowiadałam, ale sama nie
wiedziałam co . Nagle coś poruszyło się w krzakach i od razu się
przebudziłam, odskoczyłam i rozbawiłam przy tym Melodię. Nastolatka
odeszła, jednak nadal widziałam ją. Zobaczyłam także Kiyumi gnającą z
Tangiem.
< Kiyumi ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz