sobota, 28 maja 2016

Lucas odpowiada CD Melodia oraz jej mama

 Orchidea
- Lucasie! - zauważyłem biegnącą w moim kierunku Elo.
- Tak ? - obniżyłem lot.
- Posłuchaj... - zaczęła zdyszana klacz. - Kiedy dzisiaj byłam w pokoju Melodii, usłyszałam jej prześliczną piosenkę i razem wpadłyśmy na pomysł stworzenia festiwalu sztuki... Więc co ty na to ?
- Hmm... - przez chwilę się zastanawiałem, nie chciałem, żeby ktokolwiek czuł się speszony lub pod presją z powodu takiego wydarzenia, lecz w końcu powiedziałem. - Myślę, że to świetny pomysł.
Elo z dumą uśmiechnęła się. Zauważyłem, jak już otwierała usta, żeby coś dodać, lecz szybko uprzedziłem ją.
- Omówimy to później, zgoda ? -zapytałem wciąż zamyślony.
- Okey. - odpowiedziała.
- Teraz muszę załatwić jeszcze parę spraw, lecz do zachodu słońca zdążę wszystko zrobić. - rzekłem. - Spotkajmy się na Makowej Łące, tuż przy rozwidleniu dróg, w chwili, kiedy promyki słońca będą się kłaść ku ziemi. - uśmiechnąłem się na swój, nieco bezsensowny lecz, jakże poetycki wywód.
- To do zobaczenia. - powiedziała rozradowana Elo i ruszyła w swoją stronę.
Tak jak wspomniałem, czekało na mnie jeszcze kilka zadań. Rozpostarłem skrzydła. Moje dzisiejsze rozkojarzenie rzeczowo miało swoje podstawy. Od kilku dni w kilkunastu punktach na obrębach terenu watahy zauważyłem małe kiełkujące orchidee. Zacząłem od zachodu i idąc wzdłuż granicy obserwowałem kwiaty. Tak, były takie same, zdawało się że rosną w miejscach, jakby wyznaczających krawędź. Postanowiłem nie czekać dłużej. Wezwałem swoją siostrę.
- Co jest ? - zapytała Miranda, jak zwykle rozbawiona w swoim świcie.
- Widzisz te orchidee ? - zapytałem wskazując na kwiaty oddalone od siebie w równoległych odstępach.
- Tak, a o co chodzi ? - zainteresowała się moja siostra.
- Myślę, że... - streściłem jej co do tej pory zaobserwowałem u jakie są moje przypuszczenia, na końcu spytałem. - Co o tym myślisz ?
Miranda przez chwile się zastanawiała, lecz po upływie kilku minut rzekła:
- Myślę, że kwiaty w pewien sposób chcą nam coś powiedzieć...Jakoś ostrzec... - Miranda wpadła w trans, po chwili oprzytomniała jednak - Lucasie, czy nie miałeś czegoś zrobić, kiedy słońce będzie już nisko? - zapytała. - czuję twoją harmonie czasu...
- Tak! Masz rację. Byłbym zapomniał, muszę omówić z Elo przebieg festiwalu...
- Festiwalu ? - zaczęła smoczyca.
- Tak, wyjaśnię ci to później, teraz muszę się spieszyć...
- Dobrze i Lucasie.. - zatrzymałem się. - Pomyślę o tym, o czym mi dzisiaj opowiedziałeś... Myślę, że Kiyumi mi pomorze, Mira z resztą też...To do zobaczenia..
Elo już na mnie czekała.
- Cześć... więc tak... - klacz wyjaśniła mi jak widzi cały przebieg festiwalu..
- To świetnie.- powiedziałem, jak tylko Elo skończyła mówić. - Tylko mam do ciebie jedną prośbę, do Melodii z resztą też.. - wyjaśniłem.
- Słucham, o co chodzi ? - zaintrygowała się Elo.
- Chciałbym, żebyście zapytały wszystkich z Magic Land, jaki talent zaprezentuje każdy z nich, musimy być dobrze przygotowani, jeśli wszystko ma wyjść tak jak powinno. - uśmiechnąłem się.
- Oczywiście. Zajmiemy się tym jutro i ci wszystko zrelacjonujemy. - powiedziala. - A teraz robi się już późno. Dobranoc Lucasie.
- Dobranoc. Do zobaczenia jutro.
Każdy z nas poszedł w swoim kierunku. Myślę, że festiwal sztuki, na nowo stworzy więzi wszystkich z watahy.
< Melodia i Elo ? Aha i obwieszczam, że każdy będzie musiał przedstawić podczas festiwalu swoją postać i jej talent w osobnym opowiadaniu!!! Tym też sposobem, sprawdzę, kto jest wciąż aktywny w Magic Land, a kto ją olał, dziękuję za uwagę, właścicielka... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz