sobota, 14 maja 2016

Elo odpowiada Galaxy CD Lucas

Galaxy po klątwie. Elo zostaje porwana...

Galaxy była po klątwie, ja jednak czułam się nieswojo.
Pewnego dnia ja i Taura zbieraliśmy wodne kryształy do remontu pokoju Melodii. Postanowiłam zrobić lampę z trawy i kryształów, gdy poczułam jak coś mnie łapie od tyłu. Byli tam źli  ludzie, jeden trzymał linę, zaś drugi otwierał powóz dla koni. Moi oprawcy rozmawiali,  gdy mój ogon zrobił się srebrny.
- Spokój! - wrzasnął jeden z nich . - Zarobimy na tej klaczy miliony!!!
Wyrywałam się ale on był silniejszy. Taura nie zdążył uwolnić mnie z uwięzi powóz zaczął odjeżdżać. W chwili, kiedy tam dotarł, mężczyźni smarowali mi czymś kopyta i chcieli założyć podkowę,  ale udało mi się go kopnąć. Już myślałam, że zrobią mnie na biało. Przyczepili do wozu  numer i zaczęli mnie licytować.Kiedy wreszcie puścili mnie, okazało się, że nie było żadnej licytacji, więc zabrali mnie do ogrodzenia. Tajemniczy ludzie, którzy mnie porwali nie zauważyli odcisków na skale, dlatego też przyjaciele na pewno przyjdą po mnie, bo ludzie  mieli adres na butach. W pewnym momencie podszedł do mnie ogier, gdyż wiedział o tym, że jestem królową, lecz od razu go odpędziłam miałam zamiar szybko uciec z tej stadniny...
Po co im ja ? zastanawiałam się, choć dobrze wiedziałam, iż  w oczach mieli znak pieniędzy.
 Kiedy tylko na mnie spoglądali chcieli mnie nazwać fortuna, lecz  skąd mieli wiedzieć, że mam na imię Elo. Najwyraźniej nie znali  legendy o Elo i Taurze, nie czytali tej cenionej historii...
Późnym wieczorem usłyszałam ich rozmowę:
- Do tej klaczy jeszcze zchwytamy tego okazałego ogiera, a potem to już tylko śpimy na kasie... - Zaś później usłyszałam ich bezlitosny śmiech...
< Lucas? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz